Malezja w mgnieniu oka

[dropcap]M[/dropcap]alezja sprawia wrażenie, jakby leżała gdzieś na pograniczu Wschodu i Zachodu – chodząc po centrum Kuala Lumpur czujesz się jak w każdym wielkim mieście na świecie, a ludzi z Zachodu jest tyle samo, co Azjatów. Tylko palmy przypominają, że jesteś w tropikach.

Tolerancja

Ten kulturowy miks urzeka chyba najbardziej i daje poczucie, że jest się w miejscu o bardzo dużej tolerancji – w króciutkich szortach i bluzce na ramiączkach zaplątałam się w tłum muzułmanów na lokalnym, bardzo zatłoczonym „konowoju foodtrucków” pod meczetem, i jedyną reakcją, z jaką się spotkałam, był uśmiech.

Niedaleko Kuala Lumpur jest wyspa Pangkor – taka lokalna Jastarnia – plaża, masa straganów z takim samym kiczem jak u nas i masa restauracyjek z niekoniecznie super świeżą rybą. Wieczorami karmi się ptaki, tylko tu nie są to łabędzie, ale dzioborożce 🙂
Tylko na plażach ludzie nie bardzo się opalają, a kobiety i dziewczynki pływają w pełnym stroju i z zasłoniętymi głowami, ale kobieta w bikini nie budzi żadnej sensacji ani sprzeciwu.

Wyjazd do Malezji Pangkor

Kraj jest bezpieczny, komunikacja świetnie zorganizowana, znajomość angielskiego – dość powszechna. Świetne miejsce i na pierwszy wyjazd do Azji i dla osób, które zjechały świat wzdłuż i wszerz.

Kuchnia

Malezja słynie ze świetnej kuchni, chociaż przyznaję, że przez większość pobytu stołowałam się w indyjskich restauracjach, jako że indyjskie jedzenie uwielbiam wręcz fanatycznie, a Hindusi stanowią znaczący odsetek społeczeństwa.

Szczególnie Little India w kolonialnym Georgetown bardzo pobudziła moje kubki smakowe, ale o Georgetown w ogóle mówi się, że jest Mekką dla miłośników kuchni, a przy tym jest to niesamowicie klimatyczne miasteczko, w którym warto zostać kilka dni po prostu wdychając lokalną atmosferę. Z jednej strony jest turystycznie, ale z drugiej – swojsko i po prostu fajnie. No i te murale! 🙂

Wyjazd do Malezji Georgetown

Wyjazd do Malezji Georgetown

Przyroda

Na końcu półwyspu Penang, na którym leży Georgetown jest malutki park narodowy, gdzie można przyjść z własnym namiotem, i rozbić go bezpłatnie na polu namiotowym strzeżonym przez Rangersa, 50 m od plaży, w miejscu, gdzie nie ma prądu, zasięgu ani sklepu, ale są sanitariaty, prysznic, kuchnia i miejsce na ognisko, a w nocy światło dają tylko gwiazdy i fluoryzujący plankton.
Okazało się, że Malezyjczycy też lubią pobyty pod namiotem, bo co chwila przyjeżdżały tam grupki przyjaciół albo rodziny z dziećmi.

Wyjazd do Malezji Penang

Wyjazd do Malezji Penang

Wyjaz do Malezji Penang

Jeśli ktoś woli bardziej cywilizowany pobyt w dżungli, to polecamy słynny park Taman Negara Kuala Tahan, gdzie oprócz spaceru po specjalnie przygotowanym „chodniku” w dżungli można udać się na kilkudniowy trekking po dżungli z obowiązkowym przewodnikiem (chyba, że ktoś jest tak zdolny jak my i przypadkiem zostanie w dżungli na noc ;))
Park leży nad brunatną rzeką i już płynięcie na nocleg do wioski skąd stratują trasy trekkingowe jest ciekawym przeżyciem.
DCIM101GOPRO

DCIM101GOPRO

Wyjazd do Malezji Taman Negara

Wyjazd do Malezji Taman Negara

[dropcap]K[/dropcap]olejnym obowiązkowym punktem są Cameron Highlands słynne z przepięknych plantacji herbaty. To tutaj Anglicy założyli swoją górską stację – klimat jest chłodniejszy niż na równinach, jest wilgotno i dużo pada – pewnie czuli się prawie jak w domu.
W Cameron Highlands też jest dżungla, spowita chmurami i deszczem, dużo bardziej mroczna ale też jeszcze bujniejsza, niż w Taman Negara, ze szlakami, które sprawiają wrażenie, jakby prowadziły do nikąd.

Wyjazd do Malezji Cameron Highlands

DCIM101GOPRO

A na zakończenie można spędzić dowolną ilość czasu na jednej z licznych malezyjskich plaż. Wypoczynek idealny!

Martyna Nowicka

Author Martyna Nowicka

More posts by Martyna Nowicka
  • ?

    Malezja jest mega!