Zepsuty autobus w Indiach

Autor: w Podróże Martyny - Indie, W podróży

Zepsuty autobus w Indiach

24.01.13
Mój autobus wożący mnie regularnie do pracy odmówił dziś współpracy z kierowcą i stanął prawie że na środku małego skrzyżowania.

I co?

Mniej więcej 20 mężczyzn którzy nim jechali rozbujało pojazd i przesunęło go o jakieś 30m na pobocze, żeby nie blokował drogi.

CCzy ja już mówiłam, że kocham ten kraj??

Co do innych przygód drogowych, wczoraj zaliczyłam pierwszą stłuczkę rykszą – kierowca wpadł na motocykl. Parę części odpadło od obu pojazdów, ale ani rykszarz ani motocyklista szczególnie się nie przejęli, zamienili dwa  zdania i pojechali każdy w swoją stronę. Dwa kilometry dalej kierowca zatrzymał się na środku skrzyżowania, oderwał jakąś część karoserii, która była uszkodzona, wyrzucił ją na wysepkę i ruszył dalej.

Niniejszy post jest kolejnym z ponad dwudziestu artykułów, pisanych od grudnia 2011 do lipca 2012, w okresie kiedy mieszkałam w Indiach. Wierzę, że najlepiej poznaje się dany kraj i jego kulturę przez życie i pracę wśród jego mieszkańców, dlatego zdecydowałam się na kilkumiesięczną pracę w małej indyjskiej firmie i mieszkanie u indyjskiej rodziny. Blog, który wtedy prowadziłam pokazuje małą część moich doświadczeń, spisywanych, często bardzo nieskładnie, na bieżąco w Jaipurze. Z perspektywy czasu i dłuższych indyjskich doświadczeń spora część tego, co pisałam wcześniej, mnie śmieszy, ale postanowiłam zostawić zapiski w niezmienionej formie, bo jednak są bardzo autentycznym zapisem moich doświadczeń, przeżyć i wrażeń. Więcej postów o opisujących mój pobyt w indiach

Interesujące? Podziel się!