Jezus w Japonii

Czy wiesz, że Jezus wcale nie umarł na krzyżu w Jerozolimie?

W wieku 21 lat Jezus udał się do Japonii i przez kolejnych 12 lat pobierał tam nauki.
Po tym czasie wrócił do Judei i zaczął głosić prawdy, których nauczył się w Kraju Kwitnącej Wiśni.
Ewangelie szczegółowo opisują, jak potoczyła się jego dalsza historia, jednak nie mają racji w najważniejszym punkcie: to nie Jezus zawisł na krzyżu, ale jego młodszy brat, Isukiri, który poświęcił się dla Chrystusa.

Sam Jezus uciekł z Jeruzalem, i przez Syberię ponownie udał się do Japonii. Osiedlił się na północy, w prefekturze Aomori, w miejscowości, która dziś nosi nazwę Shingo, a niegdyś nosiła nazwę Herai (oczywista asocjacja ze słowem Hebrajczyk)

Tam ożenił się i miał trzy córki. Pracował w polu, przy uprawie ryżu i w końcu zmarł w wieku 106 lat. Ponieważ nie zmartwychwstał, został pochowany tam, gdzie mieszkał i tam do dzisiaj znajduje się jego grób.

Do dziś można oddać mu cześć, a w formie upamiętnienia we wsi maluje się noworodkom znak krzyża na czole.

Zdjęcie poniżej zostało zrobione przy okazji corocznego festiwalu ku czci Jezusa, o nazwie Nanya Doraya. Nie zachowało się w pamięci najstarszych ludzi w wiosce, co znaczy Nanya doraya, będące też słowami pieśni śpiewanej podczas święta, ale to podobno w języku hebrajskim.

Obok grobu Jezusa znajdują się nagrobki upamiętniające jego rodzinę i zawierające ich relikwie: ucho jego brata Isukiri, który zmarł na krzyżu, oraz pukiel włosów ich matki Maryi.

Skąd o tym wszystkim wiemy?

Informacje są z pierwszej ręki: Jezus zostawił testament, spisany po japońsku, w którym zawierała się też historia obu jego wizyt w Japonii oraz drogi, jaką odbył. Święte dokumenty zostały odnalezione w jego grobie w 1935 roku.
W muzeum Jezusa, które znajduje się w jego japońskim mieście można oglądać dokument.
Niestety to tylko kopia, oryginał spłonął podczas wojny.

W wiosce do dzisiaj żyją potomkowie Jezusa. Odróżniają się oni od innych mieszkańców wysokim wzrostem, długim nosem i jaśniejszą cerą.

No i nie wyjaśniłam jeszcze najważniejszej rzeczy: czemu Jezus udał się do Japonii?

Otóż poszukiwał on PIRAMID, dużo starszych niż w Egipcie. Zresztą je odnalazł, ruiny jednej z nich można podziwiać niedaleko grobu Jezusa. A przynajmniej usypisko kamieni, które według naukowca, który odkrył grób, jest pozostałością piramidy.


Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, może udać się do Shingo i na własne oczy obejrzeć grób oraz porozmawiać z kapłanami. A także kupić pamiątkę, np. lody czosnkowe odpędzające wampiry (Shingo jest znane z uprawy czosnku).

Interesujące? Podziel się!

  • Marta

    Ale jaja a ja myślałam,że mam nawalone w głowie…………..