Japonia tanio – da się czy nie?

Autor: w Japonia

Japonia tanio – da się czy nie?

Tani wyjazd do Japonii? Da się, czy się nie da?

Japonia – z jednej strony wiadomo, że to jeden z najdroższych krajów świata, z drugiej strony krążą opowieści o niskobudżetowych wyjazdach do Japonii?

Jak jest naprawdę?
W Japonii byłam dwa razy, łącznie spędziłam tam dziewięć miesięcy. Zdarzyło mi się zarówno pracować w Japonii, jak i podróżować po niej, więc mam dość dobre rozeznanie sytuacji.
Orientacyjne ceny można zobaczyć w naszym artykule o Japonii lub na portalu numbeo.com.

Noclegi w Japonii

Jadąc do Japonii należy sobie zadać bardzo ważne pytanie: jakiego standardu życia się oczekuje. Można znaleźć nocleg w hostelu nawet w zamian za pomoc przy sprzątaniu w nim – wtedy nocleg będzie nawet za darmo. Można oczywiście próbować couch surfingu. A można także spać w luksusowym hotelu. Albo i mniej luksusowym – hotel 3* w Tokio raczej nie spadnie poniżej 10 000 yenów. Typowa cena miejsca w pokoju wieloosobowym w hostelu raczej nie spadnie poniżej 1300 jenów, choć w konkretnym momencie może dać się znaleźć coś taniej.

Ile kosztuje sushi?

Podobnie przedstawia się kwestia cen jedzenia: da się bez żadnego problemu dostać tanie sushi po 100 albo i trochę mniej jenów za talerzyk, a typowa sporo miska ryżu z wołowiną i cebulą (gyudon), z dodatkiem zupy z wodorostów kosztuje od 250 jenów. W sieciowej restauracji można zjeść duży obiad z dwóch dań za 500 – 800 jenów, a w super marketach wieczorami często można natrafić na przeceny i kupić onigiri (ryżowa kulka z wkładką, zawinięta w glona) czy tackę z jedzeniem za połowę ceny, choć szczerze mówiąc bardziej się opłaca kupić wspomniany gyudon lub udon (makaron w zupie) w jednej z kilku sieciówek. Jedzenie jest smaczne, a porcje dużo, chociaż za tę cenę nie można oczekiwać wysublimowanego wystroju wnętrza czy rewelacyjnej obsługi.

Problem pojawia się, jeśli masz ochotę na elegancki, tradycyjny posiłek – ceny wzrastają kilkukrotnie, a górnej granicy w zasadzie nie ma – jedynym ograniczeniem jest Twój budżet. (Jeśli powątpiewasz, obejrzyj film Jiro śni o sushi ;)).
Bardzo drogi jest również alkohol i puby (dolna granica ceny piwa w pubie – 500 jenów), droga jest też wizyta w salonie karaoke czy gier – jedna gra kosztuje co prawda 100 – 200 jenów, ale na jednej się zwykle nie kończy.

Transport i zwiedzanie Japonii

Ciężko jest oszczędzać na przejazdach, które są bardzo drogie. W Japonii zwykle zwiedza się stolicę oraz Kioto – cesarskie miasto. Transport słynnym Shinkansenem – bullet train’em kosztuje ponad 11 000 jenów w jedną stronę i trwa dwie godziny. Alternatywą jest nocny autobus, na który bilet można kupić od około 3000 jenów w jedną stronę. Autostop pozostaje wynalazkiem w Japonii nie znanym.
Jeśli ktoś planuje sporo przemieszczania się, można wykupić JR pass, ale wtedy wyjazd powoli przestaje się robić niskobudżetowy.
Opcją jest zdecydowanie się tylko na jedno miasto – jeśli jesteś fanem tradycyjnej japońskiej architektury i sztuki leć do Osaki i zostań w Kioto, po drodze odwiedzając dawną stolicę Japonii – Narę. Wstęp do jednej świątyni lub muzeum zwykle wynosi 400 – 800 jenów.
Bilet na przejazd komunikacją miejską to ok. 220 – 250 jenów. Można chodzić pieszo lub jeździć rowerem, choć ceny wypożyczenia roweru na jeden dzień są bardzo wyśrubowane, i przy kilkutygodniowym pobycie może się bardziej opłacać kupić używany rower (!).

Cudów nie ma, i wyjazd do Japonii nie będzie bardzo tani, ale jak widać na wielu rzeczach da się zaoszczędzić – pytanie, jakie masz preferencje. Ja osobiście polecam nie oszczędzać aż tak bardzo – jeśli planujesz być w Japonii raz w życiu, naprawdę warto spróbować bardzo wielu rzeczy, a za większość niestety będzie trzeba zapłacić.
Pytania? Skontaktuj się ze mną!

Interesujące? Podziel się!

  • azja

    Bylem w Japonii raz i teraz wybieram sie po raz drugi. Pierwszym razem bylem na 11 dni, mielismy wykupiony JRpass (polecam, szybko sie przechodzi przez wszystkie bramki i nie zawracasz sobie glowy z kupowaniem biletow co czasami moze byc nie lada wyzwaniem poniewaz, chyba ze znasz japonski), zwiedzilismy Kioto, Hiroshime i oczywiscie Tokio, jakos specjalnie nie oszczedzalismy, czesto taksowki szly w ruch i spore ilosci alkoholu (jak to na wakacjach), czesto w barach. Nie ma w zasadzie jakis rzeczy w Japonii ktore sa sporo tansze niz u nas wiec o jakims zarobkowym zakupie mozna raczej zapomniec. Na wszystko (lot, hotele, wyzywienie i jakies tam suweniry) zaplacilismy okolo 10 tys pln. Wspomne ze w Tokio byl naprawde calkiem niezly Shiba Park Hotel w samym centrum, wysoki standard i przystepna cena. Podroz wspominam bardzo milo i zeby owe wspomnienia troche odswiezyc, lece tam jeszcze raz za dwa miesiace.

  • Ja też zdecydowanie polecam JR Pass, bo to największa oszczędność, jeśli się chce podróżować po kraju, a nie tylko siedzieć w Tokio 🙂 O kilku sposobach na uczynienie wyjazdu do JP tańszym opisałam też na naszym blogu, zatem zapraszam zainteresowanych.