Alternatywa dla biura podróży

Autor: w Turystyka

Seria upadków biur podróży, jaka nastąpiła w ciągu ostatnich tygodni nie jest już niczym wyjątkowym. Co roku większe i mniejsze firmy ogłaszają bankructwo.
Ostatnio do problemów biur podróży przyczyniło się także zamknięcie działalność OLT Express, od którego niektóre biura podróży czarterowały loty. To sprawia, że wiele osób ma coraz większe wątpliwości jeśli chodzi o korzystanie z usług biur podróży.

Co więc można zrobić, żeby mieć pewność, że wybrane biuro nie przysporzy problemów?

Sporo mówi się o konieczności sprawdzenia, czy biuro podróży nie jest zagrożone bankructwem, ale w praktyce możliwości są ograniczone, a dane, które da się uzyskać, nie zawsze są wiarygodne. Przede wszystkim nie ma możliwości uzyskania informacji, czy biuro jest zadłużone. Poza tym, większość zagrożonych upadkiem biur działa na zasadzie “piramidy finansowej” – bieżące zobowiązania są pokrywane z pieniędzy, jakie zapłacili klienci, którzy jeszcze nie wyjechali na wakacje. W przypadku biura Sky Club jeszcze godzinę przed ogłoszeniem bankructwa można było wykupić u nich wycieczkę.
Wynika z tego, że jedyne, co można sprawdzić, to czy biuro działa legalnie oraz czy jest ubezpieczone – co bynajmniej nie daje gwarancji zwrotu pieniędzy, bo ubezpieczenie w pierwszej kolejności jest wykorzystane na sprowadzenie do kraju turystów, którzy zostali zagranicą i nie mają jak wrócić.

Więcej informacji o przyczynach bankructw biur podróży – dlaczego biura podróży upadają.

W sytuacji, w której zorganizowany wyjazd wiąże się z coraz większym ryzykiem, wiele osób prawdopodobnie zrezygnuje z usług biur podróży i z wymarzonego urlopu za granicą na rzecz wynajęcia pokoju w Zakopanem albo wakacji na Mazurach. Jedno i drugie jest świetnym pomysłem. Większy problem pojawia się, jeśli ktoś w ogóle zrezygnuje z wakacyjnego odpoczynku, niezbędnego, żeby zrelaksować się po miesiącach pracy oraz zebrać energię na nadchodzący czas.

Ale… czemu nie spróbować wakacji na własną rękę?

Alternatywy dla biura podróży

Możliwości są olbrzymie, bo w zasadzie cały świat jest w zasięgu ręki. Żeby wyjechać na samodzielne wakacje wystarczy podstawowa znajomość angielskiego, czas na spokojne zaplanowanie podróży przed wyjazdem, trochę obycia z internetem i odrobina cierpliwości na miejscu, bo jednak przy podróżowaniu na własną rękę zaskoczenia na pewno się zdarzą.
A co w sytuacji, jeśli ktoś nie ma czasu lub nie czuje się na siłach na samodzielny wyjazd?

Otóż tu też są różne opcje. Po pierwsze, są osoby które oferują wakacje na własną rękę ale… z wynajęciem organizatora – przewodnika. Co prawda cena jest wysoka, bo dodatkowo trzeba wliczyć w koszty przelot, wydatki oraz wynagrodzenie organizatora, a to już dość spora kwota. Z drugiej strony, daje to poczucie podróży na własną rękę, niesamowite doświadczenia, których biuro podróży nie zapewni, oraz brak konieczności przejmowania się jakimikolwiek kwestiami organizacyjnymi.

Kolejnym, i według nas najlepszym wyjściem jest nasza oferta – spersonalizowany plan podróży przygotowany przez profesjonalistów

Indywidualne doradztwo turystyczne, czyli plan podróży szyty na miarę zapewnia całkowitą wolność podróżowania, a przy tym – pozwala zaoszczędzić pieniądze. Takie wyjście jest idealne dla osób, której nie boją się jechać samemu, ale nie mają czasu na samodzielne przygotowanie podróży. Jest to opłacalne, bo w pełni przygotowany plan podróży oszczędza nerwowych sytuacji typu “co zrobimy jutro” albo “tu nie ma żadnego sensownego noclegu”. Ponadto, nie będzie sytuacji typu “czemu tu wszystkie noclegi są takie drogie” albo “a nie da się tam dojechać taniej?”. Celem jest wyeliminowanie zaskakujących, nieprzyjemnych sytuacji na miejscu oraz zaoszczędzenie czasu przed i podczas podróży, a i kwota zainwestowana w kupno planu zwróci się z nawiązką – w końcu to niespodziewane sytuacje przynoszą najwięcej wydatków.

Tak naprawdę tylko od osoby wyjeżdżającej zależy, jaki będzie jej sposób spędzenia wakacji. Jeśli będą one udane – to świetnie, w końcu w tym wypadku liczy się efekt. Warto tylko pamiętać, że nie ma się czego bać – przecież ludzie tu czy na drugim końcu świata aż tak się od siebie nie różnią i przy odrobinie otwartości można mieć wakacje życia!

Interesujące? Podziel się!